Jak się z nami skontaktować?
Można do nas napisać maila lub wysłać tradycyjny list ( przypominam, to jest coś takiego, co należy napisać, włożyć do koperty, zaadresować i wrzucić do skrzynki, ale nie od np. piwa, a takiej pocztowej, co to czasami jeszce gdzieś wisi na ścianie
).
Prezes bardzo lubi otrzymywać korespondencje i sam – jak wszyscy wiedzą- jest mistrzem epistolografii.
Tadeusz Jacek ROGOŻA – prezes
Skr.poczt.376; 45-950 OPOLE 1
Można też zatelefonować
tel.: 077 453 72 26
kom. 0*505 99 39 79
Można “pogaduchować” z Prezesam; gg 10941581
Można wysłać maila na adres: stowpsk.opole.@tlen.pl
Można także napisać miły list do Webmajsterki na konto: czerwony-mak@gazeta.pl
Serwis jest przedsięwzięciem non-profit, aktualizacja zawartości stron jest więc całkowicie zależna od wolnego czasu osób, które z nami współpracują .
Jeżeli tematyka, którą obejmuje nasza strona jest Ci bliska, to przyłącz się do nas!
Serdecznie zapraszamy!
Zapraszam także do wpisywania komentarzy poniżej.




Dziękuję Prezesowi w mieniu Opolskich Krystyn za to , że dba o nas i zawsze powiadamia o imprezach. Jest nam bardzo milo, że mozemy w nich uczestniczyć i dzięki temu poznajemy nie tylko swój kraj, ale także i przede wszystkim wspaniałych ludzi! Krycha
Widzę, ze stronka pięknieje hehe
Gratulacje dla Krysi S. i Naszego Prezesa za stronę http://www.twojkraj.wordpress.com .
Swietnie skomponowana , pełny serwis informacyjny i fotograficzny.Brawo!
Elzbieta
Stronka piękna jest i pięknieje z każdym dniem !!
Super dostęp do aktualnych imprez i wiadomości !!!
GRATULACJE DLA AUTORÓW !!!
Serdeczne dzięki. Zapraszamy wszystkich na otwarcie naszej, OTF-u wystawy zbiorowej
w MOK-u. Mam nadzieję na współpracę, Andrzej Haczkiewicz, Prezes Opolskiego Towarzystwa Fotograficznego w Opolu. Tel:0503 982 737.
Nasza Droga Xantypko! – ile Tu Ciebie na tej naszej stronie! Piszesz, publikujesz, opracowujesz, badasz, tłumaczysz…etc. Czy jest ktoś, kto Ci dorówna???
Za wszystko serdeczne dzięki i propozycja do “Naszego Prezia” o Laur najbardziej wszechstronnej Kobiety Stowarzyszenia, ….a może nawet miasta Opola!!!
Nie przesadzaj Alko moja! Chociaż nie powiem, połechtałaś czule moją wrodzoną próżność. Włączajcie się w redagowanie strony ludzie! Przesyłajcie artykuły, piszcie komentarze, róbcie fotografie.Niech ta strona żyje i integruje nas
Nigdzie nie mogę znależć bliższych informacji /srodek transportu,program i czas trwania/na temat wycieczki do Zgorzelca i Drezna.Prosze o informację gdzie mam szukać.Pozdrawiam Iwona Wajrach
Nie wiedziałam,że jest takie Stowarzyszenie.
Jaki fajny blog o Opolu i okolicach.
Bardzo ciekawy.
Pozdrawiam
Krystyna
Spokojnych i myłych Świąt Bożego Narodzenia oraz wielu szczęśliwych i radosnych chwil w nadchodzącym Nowym Roku oraz calej dekadzie XXI wieku !
Składa Włodek Malinowski.
Przepraszam wszystkich za pośpiech CHODZI O CAŁĄ DRUGĄ DEKADĘ XXI WIEKU.
Włodek Malinowski.
Pierwszy raz jestem na tej stronie, a to dzięki linkowi z poczty do PREZESA . Twoja strona jest wspaniała, swietnie się uzupełniacie z Jackiem i z jego terminarzem tygodniowym, On podaje czas i miejsce u Ciebie mozna znalezc opis i komentarz. Jestem nowym fanem Twojej strony.Jedyna drobna uwaga to ciemna czcionka na ciemno brązowym tle jest dla mnie mało widoczna. Pozdrawiam Walter
Dziękujemy za uwagi, rzeczywiście ciemne tło nie jest najlepszym rozwiązaniem. Zrobiliśmy jasne i życzymy miłej lektury.
Ludzie nie bójcie się Xantypy, założyła fajną stronę , ale nasz udział jest i pomoc w jej redagowaniu jest delikatnie mówiąc -MIZERNY . Ja obiecuję że od czasu do czasu parę słów postaram się wkleic. A więc wczoraj byłem na spacerze na wyspie Bolko i stanąłem koło dębu piastowskiego., patrzę a on ma tylko 431 cm. w obwodzie podczas gdy u mnie topola na kocikowej łące/ nazwa miejscowa/ ma 628 cm . Może i u Was miłosników przyrody ,krajobrazów i zabytków , jest coś ciekawego czym moglibyscie się pochwalic . TO MIEJSCE JEST TEŻ DLA WAS .PISZCIE Pozdrawiam Walter
Droga Xantypo. Siedzę tak sobie przed monitorem i chcę się podzielić wiadomośćiami, ale nie bardzo wiem pod którą zakładką je umieśćić Bo to ani kronika , ani wieśći ani kontakt. Proponuję jeszcze jedną zakładkę np.listy ,czy ciekawostki. Myśle że mogłoby to zwiększyć liczbę …komentatorów…..czyli wpisów na Twojej stronie. Tyle co do uwag . A teraz wiadomośći. W dzielnicy w której mieszkam Wójtowa Wies , mamy gniazdo bocianie. Jest zamieszkałe Pan pojawił śię 2-go kwietnia po południu , a pani6-go. Pan po przylocie i krótkim odpoczynku zrobił porządek w gnieżdzie i przyniósł parę patyków na nowe posłanie, a pani nie wiem gdzie bawiła i co robiła , w każdy rażie po jej przylocie jakaś kłótnia była, wszyscy mieszkancy to słyszeli ale na szczęśćie nikt śię w to nie mieszał. Pytałem sąsiadów po czy poznać kto pan , a kto pani, filozoficzna odpowiedz brzmi : podstaw bocianom miskę z wodą , jak będzie pił to będzie On , a jak będzie piła to Ona, ale myślę że jest to mało precyzyjny test. Może ktoś zna bardziej wiarygodny sposób. W następnym wejśćiu opiszę historię powojennych gniazd bocianich w Wójtowej Wsi Pozdrawiam Walter
Drogi Walterze, na Twoją prośbę zorganizowałam forum pożytku ogólnego pod hasłem “Podziel się słowem” Dziekuję za inspirację. Pozdrawiam Ciebie i bociany!
Umieściłem post o bocianach na zakładce AGORY – Podziel się słowem.
pozdrawiam Walter
Jak wspomniałem w poprzednim wejściu, opiszę dzisiaj historię bocianich gniazd w Wójtowej Wsi. Po wojnie mieliśmy u nas trzy gniazda bocianie . Pierwsze znajdowało się na rozłożystej topoli w centrum wsi i pod koniec lat 40-tych gniazdowała tam co roku szczęśliwa para bociania. Był to okres kiedy w koszarach w Szczepanowicach stacjonowała jednostka radzieckich wojsk pancernych i której żołnierze często jeździli na ćwiczenie na pobliski poligon do Winowa.Być może że kiedyś podczas takich ćwiczeń ćwiczyli też strzelanie do bociana. Może uznali że to szpieg , albo pierwszy raz ujrzeli takiego dużego ptaka, w każdym razie bocian został trafiony i spadł na ziemię. Jak mówili mi starsi mieszkańcy wsi Rosjanie powiesili go na lufie czołgu i jako trofeum jechali z nim przez wieś.Drugi bociek jeszcze przez parę lat przylatywał jako singiel do gniazda , ale i on pewnej wiosny nie przyleciał , gniazdo zostało puste , a wieś bez bociana.. Taka sytuacja trwała przez parę lat. Zaniedbane gniazdo żadna nowa para bociania nie wybrała jako swój dom. Topola na której znajdowało się gniazdo została po paru latach ze względu bezpieczeństwa ścięta.. Około lat 60 – tych przelatujący wiosną bociek ujrzał ciekawe miejsce na założenie gniazda , Wybrał solidną topolę na posesji pana Barona , niedaleko skrzyżowania ul. prószkowskiej z ul. kwoczka. Co roku czekaliśmy na ich przylot, a ich pojawienie się było przekazywane jako wiadomość dnia od domu do domu. Podobno ani razu para bociania nie przyleciała razem, zawsze Pan był pierwszy a Pani parę dni później.. Różnie to było komentowane, w każdym razie po początkowych kłótniach w których się głośno zachowywali . dalej byli zgodną parą i zawsze wychowywali parę sztuk potomstwa..Jednak i tu znowu wkroczył człowiek i zburzył szczęście, wprawdzie nieświadomie ale jednak. Otóż po paru latach gałęzie wokół gniazda wyrosły tak wysoko że utrudniały bocianom lądowanie na gnieździe. Sąsiedzi w dobrej wierze chcąc pomóc bocianom poskracali te gałązki , Zrobili to jedna w nieodpowiednim czasie , czyli kiedy bociany już tam były , a nie na jesień ,zimę lub wczesną wiosną. Prawdopodobnie ,bociany tak jak ludzie nie lubią kiedy patrzy im się do zamieszkałego domu , nawet podczas ich nieobecności . Natychmiast opuścili to gniazdo. Niedaleko tego miejsca ,przy ulicy prószkowskiej stoi słup telegraficzny, którego szczyt nadawał się na założenie nowego domu. Bardzo się nasze bociany spieszyły , bo nie dość ze zbudowały gniazdo to zdążyli jeszcze wychować potomstwo. Na jesień , po odlocie bocianów mieszkańcy już teraz osiedla Wójtowej Wsi dobudowali platformę i gniazdo jest teraz w miarę bezpieczne.Bociany – może to inna para nie zauważyły żadnych zmian i co roku ich widok sprawia nam wiele przyjemności. A ich wiosenny klekot wlewa radość życia w nasze serca.
Nasza bocianica zniosła w tym roku 5 /.słownie pięć / jaj .Jedno jajo było niezapłodnione, jednego bocianka rodzice wyrzucili i zginął podczas upadku, a trzy bocianiątka mają się dobrze i zaczynają pierwsze obloty. Pozdrawiam Walter
Jacku
Pozdrawiam i melduje ze istnieje. Przypadkowo trafiłęm ne te strone
Co sie dzieje. Mie ma juz PSK Odddział Ople a jest Pol.Stow. Krajoznawcó.W Waszym Gronie było mi wspaniale. Dajcie znac o programie działąn na grudzien i styczen. Moze na opłątek dojade Staszek Dziuba
Staszku!
Cieszę się z meldunku o Twoim istnieniu i pozdrowień:-)))
Strona jak widzisz istnieje i dostarcza bieżących wiadomości o imprezach krajoznawczych, kulturalnych i naukowych. Jeśli idzie o sprawy organizacyjne to zaszły duże zmiany o których mogę Ci napisać w osobnej korespondencji, ale musisz uaktualnić swój e-adres, bo poczta wracała:-(
Na razie tylko dokonam małego sprostowanie w Opolu nie było nigdy Oddziału Stowarzyszenia Poznaj Swój Kraj, tylko Koło zrzeszające grubo ponad 50% całego składu tej organizacji.
Cieszę się z tego, że dobrze czułeś się w naszym gronie i zapraszam do dalszych kontaktów. W najbliższym okresie planujemy kilka imprez. I tak w sobotę, 3 grudnia w ramach opolskich wypraw krajoznawczych poznawać będziemy tzw. Kościół “Na Górce” pw. Matki Boskiej Bolesnej i św. Wojciecha. W piątek, 9 grudnia w opolskiej Galerii ZPAP “Pierwsze Piętro” odbędzie się otwarcie wystawy “Obraz akwarelą malowany – z prywatnych zbiorów opolskiego kolekcjonera Jana St. TRZOSA” tj. Wiceprezesa Zarządu Polskiego Stowarzyszenia Krajoznawców. A w sobotę, 10 grudnia wybieramy się do Wrocławia na seminarium krajoznawcze z cyklu Ginące krajobrazy Polski. Może spotkamy się w Auli Wydziału Architektury Politechniki Wrocławskiej? Spotkanie Noworoczne odbędzie się prawdopodobnie w II poniedziałek stycznia 2012 roku.
Pozdrawiam i do zobaczenia,
Jacek
stowpsk.opole@tlen.pl
Zapraszam wszystkich do wspólnego spiewania piesni kolędowych. Będzie to miało miejsce 26.12.2011 o godz 15.30 /drugi dzień Swiąt Bożego Narodzenia/,na placu plebanijnym przy parafii sw. Józefa w Opolu-Szczepanowicach.Już od paru dni parafianie jak co roku przygotowywują żywą szopkę betlejemską. Kolęda Cicha Noc ” spiewana w jej otoczeniu i przy zapalonych tysiącach żimnych ogni , pozostawi w nas niezapomniane wrażenie. Walter